aktualne (9/3/26) Diego Garcia Zastępca komendanta głównego NOPD, człowiek prawa, znający kodeksy i konstytucję na pamięć. Chociaż nie musi, jeździ na najważniejsze akcje razem z resztą policjantów i nigdy nie odmówi pomocy. Z racji nowego tła fabularnego nawiązującego do sytuacji z amerykańskim IC...
Z bólem przysłuchiwał się słowom ukochanego, który nie widział możliwości poprawy relacji z synem. Uważał za błędne pozorowanie śmierci, która być może pozostawała kluczowym krokiem zapewniającym Felixowi bezpieczeństwo na kilka tygodni, gdy dzikość gangsterów orleańskich sięgała zenitu. Diego nie ...
Ciekawość prowadziła do piekła, a Diego dowiadywał się o tym w najbardziej brutalny sposób - słuchając smutnej odpowiedzi partnera, który po spotkaniu z pierworodnym synem musiał przełknąć gorycz nienawiści. Spodziewał się niezadowolenia Felixa, ale nie sądził, że chłopak mógłby diametralnie zmieni...
Nick: Baba Jaga Poprzednie zadanie: klik Uważam, że nieprawdziwe o postaci wyżej jest stwierdzenie: Numer dwa? Stwierdzenie pierwsze: Przez całe życie kochał tylko jedną osobę. Stwierdzenie drugie: Mieszkając w Nowym Jorku często chodził na randki w ciemno. Stwierdzenie trzecie: Jego ulubionym miej...
Uśmiechnął się, w podziękowaniu za uszanowanie prośby. Wiedział, że to będzie dla Antonio logistycznie utrudnienie niektórych spraw, ale dla własnego dobra i spokojnej głowy wolał trzymać obowiązki z dala od ich wspólnego domu. Oczywiście nie pozostanie dłużny, broń chowając do bezpiecznej kasetki ...
Choć głowę starego policjanta zaprzątały obawy, jego partner potrafił obrócić wszystko w pozytyw. Nie mógł nadziwić się Antonio, który coraz intensywniej planował rozbudowę startego domu po rodzicach, mając pomysł na każde dodatkowe pomieszczenie i rozplanowanie ich. Diego patrzył na niego ze wzrus...
Niekonwencjonalność randek z perspektywy czasu wypadała dość zabawnie, jednak podczas strzelanin i rozmów z przełożonymi nie było im do śmiechu. Diego wciąż pamiętał strach, który dopadł go pośrodku lasu, gdy musieli rozdzielić się na dwie różne części domu i sprostać atakowi młodych, ledwo wyszkol...
Przyglądając się aparycji Antonio odczuwał wrażenie, że kompletnie nie pasował do idei romantycznej randki w mokrym t-shircie, oblepiony subtelną warstwą potu i wody spod kranu. Podrapał się po siwiejącej czuprynie zawstydzony, nie komentując na razie na głos potrzeby szybkiego prysznica i wypachni...
Od powrotu z tajemniczych mokradeł nie potrafił skupić się na niczym w świadomości, że Antonio leży w zakurzonej chałupie ukrywając się przed niegdyś własnymi pobratymcami, a teraz nieświadomymi niczego członkami gangu, którzy w każdej chwili mogli rozpętać piekło na ziemi. Chodził rozkojarzony, ro...
Wierzył, że w Nowym Orleanie mogło być lepiej. Gdzieś głęboko tliła się w nim iskierka nadziei na lepsze jutro - chociażby w kwestii zaufania do innych funkcjonariuszy. Gangi były zarazą społeczeństwa, a ich metody korupcji obrzydliwie oplatały wielu policjantów, ale sam Diego nie był bez winy, bo ...
Nie chodziło o zwykły pracoholizm, a cholernie przytłaczającą więź ze światem, któremu poświęcało się wiele długich lat, do którego dostosowywało się całe życie, czas oraz ambicje. Diego bardzo dobrze znał ten stan - dziwne zawieszenie pozostawiające człowieka bez jednej, najważniejszej odpowiedzi ...
Najchętniej nie opuszczałby starej chaty, dopóki Antonio nie będzie w pełni sił. Z troską zająłby się obserwacją oraz oporządzaniem jego gojącej się rany, przygotowywał posiłki albo po prostu siedział u jego boku, gdyby Herrera tego chciał. Niestety, rzeczywistość skracała ich wspólne chwile do cho...
Nie wiedział, co tak naprawdę w niego wstąpiło. Nagła fala gniewu kompletnie przysłoniła wszystko inne, a jego jedynym celem pozostawało rozkwaszenie mordy przypadkowemu przeciwnikowi. Opętał go amok, podczas którego nie brał pod uwagę potencjalnego zamordowania napastnika z ciepłą krwią na zbielał...
Przy Antonio widocznie młodniał, nie przejmując się doskwierającymi bólami oraz faktem, że ten stan pogłębi się następnego dnia, gdy aura przyjemności opadnie zastępując upojną chwilę z ukochanym ciosem rzeczywistości prosto w odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Czuł się wolny, jakby ciężar obowiązków op...
Dopiero teraz dochodziło do niego, jak bardzo potrzebował bliskości z partnerem. To nie była zwykła potrzeba, a desperacka prośba o więcej, kiedy uwalniał nadgarstki mężczyzny z objęć twardego, skórzanego pasa. Przez nawałnicę obowiązków tracili bardzo dużo czasu w samotności, a Diego myślał o ukoc...



