imię i nazwisko postaci: Quentin Everhart zwalniany wizerunek: Sebastian Stan zwalnianie miejsce pracy i stanowisko: Technik śledczy w Federal Bureau of Investigation czy zgadzasz się na wykorzystanie postaci przez MG?: Nie Zamówienie zrealizowane. Wizerunek Sebastian Stan wraca do obiegu o godzini...
Podniosłem wzrok znad szklanki, czując, jak alkohol pali przełyk, ale nie gasi tego, co naprawdę piekło. Czyli tej dziwnej, niemożliwej do nazwania mieszaniny złości, ulgi, niedowierzania i żalu. Każde słowo, które wypowiadał, wbijało się we mnie jak ostrze. Nie bolało od razu, ale dopiero, gdy zac...
Wciągnąłem powietrze nosem, chcąc sprawdzić, czy rzeczywistość pachnie inaczej, kiedy nagle okazuje się, że całe twoje życie to tylko połowa historii. Ale nie. Dom pachniał tak samo. Tylko we mnie wszystko drżało jak w rozstrojonym instrumencie. Oparłem się wygodniej o oparcie kanapy, ale nadal czu...
Pojebane to było mało powiedziane. To był jakiś koszmar, który nagle zaczął się rozgrywać na moim własnym ganku i to w biały dzień. Mimo wszystko nie zamknąłem drzwi, choć każdy rozsądny człowiek już dawno by to zrobił i zadzwonił po kogoś z jakimś identyfikatorem rzeczywistości. Ale stałem dalej, ...
Outfit Otworzyłem drzwi z kubkiem kawy w jednej ręce i pilotem od telewizora w drugiej, bez koszulki i w dresach, które powinny trafić do prania już dwa dni temu. Planowałem spędzić ten dzień samotnie, bez większych ambicji, może z jakimś maratonem serialowym i pizzą, którą i tak zamówiłbym za późn...
Gdy muzyka przygasła i Mikke klasnął w dłonie, przez chwilę miałem wrażenie, że jestem gdzieś zupełnie indziej. Oddychałem głęboko, koszulka lepiła mi się do pleców, włosy były przesiąknięte potem, a mimo to nie czułem zmęczenia. Podszedłem do niego zanim zdążył sam zrobić krok w moją stronę. Uśmie...
Widziałem, że Mikke odpowiada uśmiechem. Kiwnąłem głową, z ulgą przyjmując jego reakcję. – Gotowy jak nigdy. – Skierowałem się na miejsce bliżej przedniego rzędu. Była w tym jakaś głupia odwaga, stanąć tam na widoku, zamiast ukryć się gdzieś na tyłach. Każdy mój ruch odbijał się w lustrze, powielon...
Wróciłem na salę zaraz po przebraniu. Koszulka luźno opadała mi na ramionach, a miękkie spodnie dawały w końcu jakąś swobodę ruchu. Przez chwilę stałem przy wejściu, przyglądając się wszystkiemu z dystansu. Sala była pełna ludzi, których twarze zdradzały zaskakującą mieszankę skupienia, radości i t...
Słuchałem go uważnie, nie przerywając ani słowem. Każde jego zdanie wchodziło we mnie głębiej niż byłem gotów przyznać. Może dlatego, że było w nich coś szczerego, a może po prostu dlatego, że mówił tak, jakby naprawdę wierzył w to, co mówił, a nie jak ktoś, kto odgrywał rolę instruktora, przyzwycz...
Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Może chłodnej obojętności, może sztucznej uprzejmości, może krótkiego: „dzisiaj już nie przyjmujemy” , a może po prostu liczyłem, że ktoś popatrzy na mnie i bez słowa zrozumie, że nie przyszedłem tu tylko się uczyć. Przyszedłem, ponieważ musiałem, bo kiedy świa...
Outfit Dzień zaczął się dla mnie jak każdy inny. Za wcześnie, za cicho i zbyt ciężko. Niebo jeszcze nie zdążyło się przebić przez noc, kiedy opuściłem mieszkanie, zostawiając za sobą zapach kawy i chłodne milczenie salonu. W pracy było jak zwykle. Raporty, zdjęcia, rozmowy. Ślady ludzkich dramatów ...
https://i.pinimg.com/736x/95/96/7d/95967d5812a53a6d41408699321979ce.jpg Żona (NPC) Mimi Bell - pasierbica Brak &&&& Brak Od czasu do czasu antydepresanty Mimi Bell Jestem otwarty na wszystko Uśmiercanie, okaleczanie i okradanie mojej postaci Tak Na chwilę obecną nie należy do żadnej...
Quentin Everhart Zamknięty w sobie technik śledczy FBI. Po śmierci pierwszej żony rozpadł się psychicznie i długo dochodził do siebie, aż wreszcie związał się z kobietą, która dała mu namiastkę spokoju. Z pozoru chłodny i opanowany, skrywa w sobie głęboko zakorzenione emocje, których sam do końca n...
Złapało mnie to spojrzenie. W pierwszej chwili surowe, prawie oskarżycielskie. Ale później... później coś w nim zadrżało. Albo tylko ja tak to zobaczyłem. Ostatnio coraz częściej nie byłem pewien, co jest prawdą, a co tylko odbiciem moich myśli. Nie miałem zamiaru tu być. Nie tak. Nie w taki sposób...