drew browning
gracie abrams

3/11/2000 | nowy orlean
the cotton mill
kelnerka
waffle house
ona, jej
heteroseksualna
panna
skorpion
Od kiedy czujesz, że Nowy Orlean to twoje miejsce na ziemi?
Od zawsze? Nigdy nie czuła potrzeby wystawienia nosa poza granice miasta, ponieważ uważa, że NOLA w zupełności jej wystarcza.
Jakie jest twoje podejście do voodoo i magii?
Nie wierzy, nie interesuje się tym tematem.
Co sądzisz o „New Orleans Vampire Association”?
Uważa, że wampiry nie istnieją, ale stowarzyszenie i jego członkowie wzbudzają w niej zainteresowanie.
Jakie jest twoje zdanie na temat “The Shadow Enclave”?
Niewiele wie o sekcie, trzyma się od niej z daleka.
Jaki wpływ miał na ciebie huragan Katrina?
Niewiele pamięta z tamtego okresu, w końcu miała tylko pięć lat. Ona i jej bliscy nie ucierpieli, w przeciwieństwie do dóbr materialnych.
Czy czujesz się bezpiecznie żyjąc w Nowym Orleanie?
Chadza tu i tam, często do mieszkania wraca w środku nocy, ale nigdy nie czuła się zagrożona. Szczęście głupiego, łaskawy los...
Jakie jest twoje ulubione danie kreolskie bądź cajun?
Klasyczny soul food.
Jakie jest twoje podejście do jazzu? Masz jakąś ulubioną piosenkę lub klub?
Odpowiedź jest krótka: I hate jazz. Niechęć jest głęboko zakorzeniona i tego stanu rzeczy nie zmieni nawet Sebastian Wilder.
Prawdopodobnie takie słowa padły, gdy pielęgniarka przekazała panu Browning nowo narodzoną córkę. Dwaj starsi synowie, choć zdrowi i mądrzy, nie zdołali zadowolić spragnionych różu rodziców. Jak się później okazało – Drew również nie spełniła ich marzeń o delikatnej latorośli.
Powiedział Blake po dwóch nieudanych próbach wyrwania siostrze górnego kła. Pomysłodawczynią zawiązania pętli wokół śnieżnobiałego mleczaka była sama Drew, która następnie poleciła bratu przywiązanie drugiego końca nici do siodełka roweru.
Wyszeptała nauczycielka angielskiego, gdy Drew niedbale wpisywała swoje dane w miejscu czarnych kropek. Brunetka potrafiła pięknie mówić, niemal nigdy nie dopuszczając do zająknięcia, lecz pisanie przychodziło jej z trudnością. Rozbudowana wyobraźnia nie pomagała, gdy litery niekontrolowanie zmieniały swoje miejsce.
Elijah wzruszył ramionami, wsuwając na siebie spodnie. Za trzecim razem Julia ich nakryła, oznajmiając trzaśnięciem drzwiami koniec związku i przyjaźni. Drew wyciągnęła z tej sytuacji ważną lekcję: zdradzać
Pracownica uczelnianego sekretariatu uśmiechnęła się życzliwie, błękitnymi oczami skanując dostarczone przez Drew dokumenty. Nowy semestr, nowy (kolejny) kierunek. Kryminologia była ciekawa, ale nie na tyle, by zmotywować Browning do nauki. Po trzecim podejściu przygoda z edukacją dobiegła końca.
Wymamrotała pod nosem, czując na pośladku obcą dłoń. Trzecia wizyta jej właściciela w naleśnikarni, trzeci klaps i pierwsza reakcja Drew. Zawartość dzierżonego dzbanka wylądowała na przerzedzonych włosach mężczyzny i jego ubraniach. Czarna kawa pokryła tapicerkę siedzenia i wypolerowaną podłogę.
Pomyślała Drew, zaciskając palce na rączce walizki. Z poprzednich mieszkań wynosiła się w pośpiechu. Niepokojący współlokator, uprzykrzająca życie sąsiadka, właściciel znienacka podnoszący czynsz – ewakuacja była konieczna, powrót do domu niemożliwy.
twój nick
ciocia z usa
twoje zaimki
żeńskie
narracja
trzecioosobowa, czas przeszły
kontakt
pw, dc
nie lubię gdy
posty zawierają liczne błędy; myli się postać z autorem; czyta się w myślach mojej postaci; posty generowane są przez ai; dialogi są gęste i bezsensowne; posty i całe wątki są o niczym
moje posty mogą zawierać
to i tamto, lektura na własną odpowiedzialność
zgadzasz się na powielanie imienia i pseudonimu postaci?
nie



