ODPOWIEDZ
Przyjezdn*
31 lat/a, 184 cm
właściciel lombardu
Awatar użytkownika
Whispers of life
can't tell you what it really is
I can only tell you what it feels like
And right now there's a steel knife in my windpipe
I can't breathe but I still fight while I can fight
As long as the wrong feels right it's like I'm in flight
High of a love drunk from my hate
It's like I'm huffing paint and I love it the more that I suffer
Góry.
Wybrał je z pełną świadomością.

G ó r y.
Bookował wycieczkę z uśmiechem na ustach, bowiem zdawał sobie sprawę z tego, że cel spodoba się również Nelle.
Nieprzypadkowo wybrał pasmo, które rozciągało się niedaleko Las Vegas; wierzył, że połączenie przyjemnego z pożytecznym idealnie odda ich dynamikę, zgodnie z którą raz mogli wybierać piesze wycieczki, by za drugim razem zdecydować się na roztrwonienie niedawno zdobytego majątku w kasynie.
Dodatkowym argumentem za wyjazdem w tamte rejony była wrodzona skłonność Apolla do pakowania się w szambo; brunet wręcz desperacko pragnął przebodźcowania, bo tylko ono zapewniało właściwy poziom życia (to nic, że z czasem takowy robił się mało komfortowy).
Nawet przez chwilę nie myślał, że bezpieczniej byłoby postawić na ustronne miejsce z dala od ludzi. Wypad gdzieś w dzicz, gdzie otaczałaby ich jedynie przyroda byłby dla niego koszmarem (nawet jeśli oznaczałby, że mieliby sto procent czasu tylko dla siebie).
Zresztą, czy nie lepszą kryjówką był zgiełk i miejsce, w którym każdy pilnował własnego interesu?

Pisaniu wiadomości towarzyszył chytry uśmiech widoczny na jego twarzy. Apollo był p o d e k s c y t o w a n y; wręcz z dziecięcą radością wyczekiwał odpowiedzi na krótkiego i wyjątkowo wymownego sms'a: pakuj się, jedziemy na wakacje.
Nie zdradził celu podróży, bo wierzył, że była na tyle domyślna, że szybko rozwikła zagadkę, dzięki czemu oboje będą mogli napawać się niezapomnianą aurą miejsca.

Podróż zajęła im wiele długich godzin (tyle dobrego, że przebiegła w bardzo komfortowych warunkach), a kiedy wreszcie mogli zameldować się w hotelu, Strathmore nie krył swojego poddenerwowania i silnej potrzeby ułożenia się na wygodnym łóżku. Kiedy zaś wreszcie przekroczyli próg apartamentu, na jego twarzy zagościł szeroki uśmiech.
No i? 一 zapytał niecierpliwie, nie dając wystarczająco czasu na rozejrzenie się po nowocześnie urządzonej przestrzeni. Musiało się jej podobać; nie przyjmował do wiadomości innego scenariusza, bo przecież wszystko kosztowało kupę pieniędzy i wyglądało naprawdę f a n t a s t y c z n i e. 一 Podoba ci się? Góry z równoczesną okazją do szybkiego ślubu w przydrożnej kapliczce. Przyznaj, że nie wymyśliłabyś tego lepiej 一 kontynuował, celowo wkraczając w jej przestrzeń osobistą.

nelle leary
ODPOWIEDZ

Wróć do „Podróże”