Zablokowany
35 lat/a, 183 cm
wiceprezes ds. niczego i dziennikarz śledczy
Awatar użytkownika
I’m not sure, but I’m almost positive, that all music came from New Orleans.
Whispers of life
Nolan Ackerley
Theo James
Obrazek
Nowy Jork, 22 kwietnia 1991 r.
Mid-City, Four Winds
wiceprezes ds. rozwoju strategicznego / dziennikarz śledczy
Ackerley Development Group / freelancer
męskie
heteroseksualny
kawaler
byk
Od kiedy czujesz, że Nowy Orlean to twoje miejsce na ziemi?
Nie od razu, ponieważ tuż po przeprowadzce miał pewne uprzedzenia do tego miasta z winy jego matki, ale w końcu, gdy zaczął lepiej poznawać to miejsce, przekonał się do niego na tyle, że tu został. Nie patrzy jednak na Nowy Orlean czy jakiekolwiek inne miasto w kategoriach jego miejsca na Ziemi, ponieważ brzmi to zbyt definitywnie, a on nie chce wiązać się z jednym miejscem na zawsze.
Jakie jest twoje podejście do voodoo i magii?
Nie wierzy w to, ale nie jest kompletnym ignorantem, dlatego co nieco na ten temat wie. Traktuje to jednak jako bajkę, która dobrze sprzedaje się turystom.
Co sądzisz o „New Orleans Vampire Association”?
Nie jego bajka, są zbyt ekscentryczni, żeby nie nazwać ich dziwnymi. Ale nic mu do nich i nie żywi wobec nich jakichkolwiek silniejszych uczuć.
Jakie jest twoje zdanie na temat “The Shadow Enclave”?
Jak pewnie wielu innych, Nolan traktuje ich jako miejską legendę.
Jaki wpływ miał na ciebie huragan Katrina?
Sam nie odczuł jakoś mocno skutków huraganu, ojciec zabrał ich wtedy w bezpieczne miejsce. Ale rodzinna firma ucierpiała, część inwestycji została przez żywioł pogrzebana, przez co w jego domu długo panowała napięta atmosfera.
Czy czujesz się bezpiecznie żyjąc w Nowym Orleanie?
Choć nie czuje się nietykalny, nie przydarzyło się nigdy nic, co mogłoby zburzyć jego poczucie bezpieczeństwa. W dodatku jest przekonany o tym, że potrafi o siebie zadbać.
Jakie jest twoje ulubione danie kreolskie bądź cajun?
Prawdę powiedziawszy nie jest wielkim fanem jednej czy drugiej, ale etouffee jest niezłe.
Jakie jest twoje podejście do jazzu? Masz jakąś ulubioną piosenkę lub klub?
Nie jego styl, ale jazz jest tu tak wszechobecny, że nie da się przed nim uciec, więc nauczył się go tolerować.
Jego matka n i e n a w i d z i ł a Nowego Orleanu Dlatego mimo że wyszła za tutejszego biznesmena, pozostała w swoim ukochanym Nowym Jorku, zmuszając męża do ciągłych podróży między dwoma odległymi miastami. Nawet po narodzinach pierwszego czy drugiego dziecka niczego mu nie ułatwiła, upierając się, że ich dom musiał być w Nowym Jorku. W związku z tym Nolan dorastał właśnie tam, z mamą i starszym bratem. Ojca widywał od czasu do czasu, gdy udało mu się oderwać od pracy i kochanek, których dorobił się podczas męczących rozłąk z żoną.
Później był tylko on i mama. Starszego brata ojciec ściągnął do Nowego Orleanu, ponieważ chciał wychować sobie idealnego następcę. Nolan nie był tak ważny, ponieważ był tylko tym drugim. Ale dla mamy był też tym, który przy niej został, co automatycznie uczyniło go jej u l u b i e ń c e m.
Ale w końcu również oni zostali zmuszeni do przeprowadzki do Nowego Orleanu. Ojciec ściągnął ich po narodzinach córki, uznając to za najwyższą porę na zjednoczenie ich rodziny, która, jak się niestety okazało, nie potrafiła już ze sobą żyć. Każde z nich było przyzwyczajone do czegoś innego, przez co pomimo starań ojca, podyktowanych jego własnym ego, nie udało się im stworzyć zgranej rodziny. Dobrze wychodzili ze sobą tylko na zdjęciach.
Mimo to Nolan prędko odnalazł się w Nowym Orleanie, który oczarował go swoimi sekretami i klimatem. Był tylko drugim synem, więc ojciec nawet mając go blisko siebie, nie zwracał na niego zbyt wielkiej uwagi, co było powodem, czemu czuł się odsunięty. Ale dawało mu też więcej swobody, dzięki czemu mógł eksplorować własne zainteresowania tak długo, jak nie stwarzał problemów i obok tego robił rzeczy, których od niego oczekiwano, czyli uczył się dobrze i pojawiał się, gdy był potrzebny. Sztukę pojawiania się, uśmiechania i grania idealnego syna opanował wręcz do perfekcji, bo tylko do tego był potrzebny.
Niestety, boleśnie przekonał się, że nikogo nie obchodziło co miał do powiedzenia, kiedy pełen nadziei próbował zaangażować się w rodzinny biznes. I tak oczekiwano od niego, że będzie tam pracował na bzdurnym, wymyślonym stanowisku bez realnych obowiązków. Ale tylko tyle… Nikogo nie obchodziły jego pomysły i propozycje, bo nie był tym synem, którego ojciec już namaścił na swojego następcę. Dlatego ani on, ani jego dyrektorzy w ogóle nie słuchali Nolana, który znudzony rolą r e k w i z y t u zaczął rozglądać się za czymś własnym.
Chciał, żeby ktoś wysłuchał jego głosu, a tym stała się dla niego praca dziennikarska, którą wykonywał w sekrecie, pod pseudonimem. Początkowo pisał zwykłe relacje, ale obracanie się pośród lokalnej śmietanki towarzyskiej dawało mu dostęp do takich informacji, że prędko zaczął zabierać głos w sprawach o wiele bardziej ryzykownych. Takich, w których zaczął się realizować i czuć, że wreszcie miał na coś w p ł y w.
twój nick
Edyta
twoje zaimki
żeńskie
narracja
trzecioosobowa, czas przeszły
kontakt
pw
nie lubię gdy
ktoś steruje lub narzuca mi jakieś rzeczy na temat mojej postaci; czyta się w myślach; sceny erotyczne są opisywane zbyt szczegółowo; opisywana jest przemoc na tle seksualnym
moje posty mogą zawierać
wulgaryzmy, treści erotyczne, czarny humor
zgadzasz się na powielanie imienia i pseudonimu postaci?
nie
200 lat/a, 250 cm
administrator w Nowy Orlean
Awatar użytkownika
You’ll never know what heaven means until you’ve been down to New Orleans.
Whispers of life
witaj w NOLA,
Nolan Ackerley
Twoja karta postaci została zaakceptowana i możesz rozpocząć fabularną podróż po Nowym Orleanie! Zachęcamy do założenia wszystkich istotnych tematów, zapoznania się z fabułą Crescent Dream oraz zajrzenia do tematu kto zagra? Przypominamy, że założenie tematu z dziennikiem jest obowiązkowe, jeżeli chcesz brać udział w fabule forum. Na rozpoczęcie rozgrywki masz 5 dni!
administracja
Zablokowany

Wróć do „Mężczyźni”