crescent city
STATUS (data)
obowiązkowy tytuł
nieobowiązkowy tytuł

o postaci
treść poszukiwań
Szczegóły
treść szczegółów
treść szczegółów
treść szczegółów
KOD
Prosimy, aby na bieżąco aktualizować status poszukiwań, także zarezerwowanych na nieaktualne! Po 2 tygodniach poszukiwania bez zaktualizowanego statusu oraz poszukiwania już zajęte, będą przenoszone do tematu z archiwum poszukiwań, skąd można je samodzielnie skopiować.
Kod: Zaznacz cały
[poszukiwania]
[poszukiwaniaStat]STATUS (data)[/poszukiwaniaStat]
[poszukiwaniaGora]
[poszukiwaniaTyt=obowiązkowy tytuł]nieobowiązkowy tytuł[/poszukiwaniaTyt]
[poszukiwaniaGif]
[img]link do zdjęcia/gifa[/img]
[img]link do zdjęcia/gifa[/img]
[/poszukiwaniaGif]
[poszukiwaniaOpis]o postaci[/poszukiwaniaOpis]
[/poszukiwaniaGora]
[poszukiwaniaDol]treść poszukiwań[/poszukiwaniaDol]
[poszukiwaniaSz]
[dot]treść szczegółów[/dot]
[dot]treść szczegółów[/dot]
[dot]treść szczegółów[/dot]
[/poszukiwaniaSz][/poszukiwania]k.2137
aktualne (23.08)
Your girl is lovely, Hubbell
memorieeeees like the corners of my mind
Garrett Richter to człowiek, który żyje między światami – wyższych sfer do których aspiruje i własnych, prostych korzeni. Z jednej strony potrafi być intelektualnie wyrafinowany, świadomy trendów, sztuki i kultury, z drugiej – nie jest to coś w czym wyrastał, więc czuje z tego powodu duży kompleks. Jest hedonistą w klasycznym stylu – ceni dobre jedzenie, alkohol, seks i sztukę, ale nigdy nie jest płytki. Jest bardzo świadomy ciała i emocji, które w nim buzują, a świadomość ta bywa zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Potrafi być autodestrukcyjny – wybiera sytuacje, które wie, że będą go bolały, często idąc pod prąd własnym interesom lub zdrowemu rozsądkowi. W skrócie: jest skomplikowanym kalejdoskopem sprzeczności – hedonista i myśliciel, pragmatyk i romantyk, altruista i egoista, prowokator i obrońca.
Szukam dla Garretta niedoszłej dziewczyny/kochanki, którą przed wyjazdem do Indii zostawił w NOLA. Kobiety innej niż cały jego świat – spontanicznej, autentycznej, bez potrzeby udowadniania niczego nikomu, a już na pewno nie jemu. Takiej, dla której pieniądze to środek, a nie cel, i że najważniejsze jest to, z kim pije się piwo, a nie w jakiej restauracji się to robi. Kogoś kto miał w sobie luz, który chłonął i którego się bał.
Przy zakończeniu ich relacji Garrett uznał, że kobieta nie pasuje do wersji jego życia, jaką widzi dla siebie. W każdym razie – wyjechał z kraju i zostawił ją z pustymi frazesami o tym, że są z różnych światów, a poza tym jest za młoda i ich relacja nie ma przyszłości.
Teraz G wraca i to zaręczony z młodą joginką marzącą o willi w Garden District.
Chciałabym, żeby ta relacja wróciła do gry – czy to jako niedomknięta historia, czy jako coś co znów może się wydarzyć, mimo że oboje wiedza, jak to się skończyło ostatnim razem.
Do tego wątku pasowałyby mi dwa różne typy postaci. Albo taka Carrie - trochę szalona, niekonwencjonalna, emocjonalnie nieprzewidywalna. Nie konfrontuje Garretta z jego ideologią, a raczej z jego emocjonalnym chłodem. To relacja bardziej skupiona na świecie wewnętrznym i rozmiękczaniu Garretta. Albo ktoś bardziej radykalny - osoba wolna, dzika, trochę autodestrukcyjna, antysystemowa i bardzo świadoma tego jak działa świat i jak się przeciwko niemu gra. Taka, za którą G idzie na protesty i kończy przyklejony do jezdni. Osoba, która obnażałaby jego hipokryzję i ciekawym twistem: ich początki byłyby bardziej niewygodne dla niej niż dla niego.
Przy zakończeniu ich relacji Garrett uznał, że kobieta nie pasuje do wersji jego życia, jaką widzi dla siebie. W każdym razie – wyjechał z kraju i zostawił ją z pustymi frazesami o tym, że są z różnych światów, a poza tym jest za młoda i ich relacja nie ma przyszłości.
Teraz G wraca i to zaręczony z młodą joginką marzącą o willi w Garden District.
Chciałabym, żeby ta relacja wróciła do gry – czy to jako niedomknięta historia, czy jako coś co znów może się wydarzyć, mimo że oboje wiedza, jak to się skończyło ostatnim razem.
Do tego wątku pasowałyby mi dwa różne typy postaci. Albo taka Carrie - trochę szalona, niekonwencjonalna, emocjonalnie nieprzewidywalna. Nie konfrontuje Garretta z jego ideologią, a raczej z jego emocjonalnym chłodem. To relacja bardziej skupiona na świecie wewnętrznym i rozmiękczaniu Garretta. Albo ktoś bardziej radykalny - osoba wolna, dzika, trochę autodestrukcyjna, antysystemowa i bardzo świadoma tego jak działa świat i jak się przeciwko niemu gra. Taka, za którą G idzie na protesty i kończy przyklejony do jezdni. Osoba, która obnażałaby jego hipokryzję i ciekawym twistem: ich początki byłyby bardziej niewygodne dla niej niż dla niego.
Szczegóły
Ostatnio zmieniony ndz 23 sie 2026, 13:32 przez Garrett Richter, łącznie zmieniany 3 razy.
Jean Lafitte
AKTUALNE (14VIII)
The blood is the life!
I have crossed oceans of time to find you

He never promised me immortality. I simply mistook his attention for it.
Szukam dla mojej postaci kogoś, kogo roboczo nazywam Vamp Daddy — starszego mężczyzny, kochanka, patrona i prawdopodobnie najgorszej osoby, jaką młody człowiek z obsesją na punkcie wampirów mógł spotkać w Nowym Orleanie.
Moja postać ma około dwudziestu dwóch lat i studiuje muzykę. Jest pianistą albo kompozytorem, trochę romantykiem, trochę dziwakiem, zdecydowanie człowiekiem, który zbyt długo potrafi patrzeć na stare fotografie i zastanawiać się, czy rozpoznaje na nich kogoś widzianego poprzedniej nocy. Należy do niewielkiego ugrupowania przekonanego, że wampiry nie są folklorem, tylko bardzo dyskretną częścią rzeczywistości.
I wtedy poznaje jego.
Starszego. Eleganckiego. Piekielnie spokojnego. Człowieka, który nigdy nie powiedział mu, że jest wampirem — ale też ani razu temu naprawdę nie zaprzeczył.
Ich relacja zaczęła się od fascynacji i szybko stała się czymś znacznie bardziej niezdrowym. Jest w niej pożądanie, opiekuńczość, manipulacja i ogromna nierównowaga doświadczenia. Młody chce zostać dopuszczony do jego świata. Chce wiedzieć, kim naprawdę jest. Być może chce również, żeby pewnego dnia zrobił z niego kogoś podobnego do siebie.
Moja postać ma około dwudziestu dwóch lat i studiuje muzykę. Jest pianistą albo kompozytorem, trochę romantykiem, trochę dziwakiem, zdecydowanie człowiekiem, który zbyt długo potrafi patrzeć na stare fotografie i zastanawiać się, czy rozpoznaje na nich kogoś widzianego poprzedniej nocy. Należy do niewielkiego ugrupowania przekonanego, że wampiry nie są folklorem, tylko bardzo dyskretną częścią rzeczywistości.
I wtedy poznaje jego.
Starszego. Eleganckiego. Piekielnie spokojnego. Człowieka, który nigdy nie powiedział mu, że jest wampirem — ale też ani razu temu naprawdę nie zaprzeczył.
Ich relacja zaczęła się od fascynacji i szybko stała się czymś znacznie bardziej niezdrowym. Jest w niej pożądanie, opiekuńczość, manipulacja i ogromna nierównowaga doświadczenia. Młody chce zostać dopuszczony do jego świata. Chce wiedzieć, kim naprawdę jest. Być może chce również, żeby pewnego dnia zrobił z niego kogoś podobnego do siebie.
Szczegóły
Moja postać pozornie będzie zwyczajnym, może odrobinę ekscentrycznym studentem muzyki. Wierzącym głęboko, że na świecie istnieją wampiry. I poszukuję dla niego miłości, która go w tym utwierdzi. Jego wymarzonego wampira, który będzie nim manipulował i wypracuje podobną obsesję. Ich uczucie nie musi być fałszywe, po prostu toksycznie niezdrowe!
po mieście błąka się tylko jedna dusza