35 lat/a, 170 cm
instruktorka w studio pole dance
Awatar użytkownika
trenuje ludzi w zakresie pole dance i stara się za wszelką cenę uratować własne małżeństwo jakąś bezsensowną wymianą
Whispers of life
Widzieli się zaledwie drugi raz, a nawet jeżeli udało im się rozbudzić wzajemne zainteresowanie, to wcale nie musiało oznaczać, że między ich dwójką pojawić miało się cokolwiek poważniejszego. Pochodzili z dwóch różnych światów i absolutnie nie byli do siebie podobni, co sugerowało, że nie mogli stanowić dobrego połączenia.
Laurie miała tego świadomość, ale mimo to zdecydowała się dziś opuścić z nim tamtą imprezę.
I nie żałowała tego, ponieważ już w trakcie spaceru zdołała przekonać się o tym, że w towarzystwie Lawlessa bawiła się całkiem dobrze. Miał świetne poczucie humoru, a choć nie potrafiła tego wyjaśnić, w jego obecności nawet cisza nie wydawała się ciążąca. Wyglądało to trochę tak, jakby rzeczywiście nadawali na tych samych falach, co było dla niej sporym zaskoczeniem.
Nie żałowała zatem, że dała tej znajomości szansę.
Nie sądziła jednak, że sytuacja rozwinie się tak drastycznie, a Ronan dość prędko zacznie testować jej granice. Bo tak, względem tego, że próbował ją sprawdzić, nie miała nawet cienia wątpliwości, a jednocześnie nie chciała też, aby doszedł do wniosku, że była tylko kolejną nadętą panną, która nie umiała się bawić. Nie miała co prawda w zwyczaju rozbierać się przed przypadkowymi facetami, ale czy to znaczy, że w ogóle nie potrafiła być spontaniczna? Nad tym zastanawiała się, kiedy on pozbawiał się kolejnych warstw odzieży.
Choć było ciemno, nie mogła zaprzeczyć temu, że podobało jej się to, co widziała. Nie bez powodu na jej ustach wymalował się uśmiech, choć kiedy usłyszała jego późniejszą sugestię, przez jej oczy przebijać zaczęła się też odrobina powątpiewania. Mimo to dźwignęła się z miejsca, ale zanim cokolwiek zrobiła, omiotła jego sylwetkę spojrzeniem.
A później, zanim przemyślałaby to dwa razy, po prostu ściągnęła z siebie koszulkę i pozwoliła, żeby wylądowała na piachu obok jej stóp. — Ustaliliśmy przecież, że ty będziesz pierwszy — przypomniała mu, po czym wzruszyła lekko ramionami. Zamierzała zaoferować mu gest dobrej woli, ale jednocześnie z niczym nie planowała się spieszyć. Uświadomiła sobie jednak, że wymiganie się z tego, co przed chwilą zaproponowała, mogło nie wchodzić już w grę.
Z myślą o tym odnalazła zapięcie własnej spódnicy, które rozsunęła, choć tym razem nie pozwoliła, by materiał zsunął się na piach. Nie, jeśli on nie wywiązałby się ze swojej części umowy.

Ronan Lawless
35 lat/a, 185 cm
właściciel klubu
Awatar użytkownika
I’m not sure, but I’m almost positive, that all music came from New Orleans.
Whispers of life
Ronowi też całkiem dobrze się z nią rozmawiało. Wcale nie była tak sztywna i ułożona, jak mogło się wydawać. Wręcz przeciwnie, sprawiała wrażenie wyluzowanej, choć nie był pewny, na ile było to grą przed nim, a na ile prawdą. Nie umiał jeszcze tego ocenić, bo znali się za krótko, ale biorąc pod uwagę to, że była cheerleaderką, Lawless pozwolił sobie założyć, że jednak musiała mieć w sobie trochę szaleństwa.
Wszystkie cheerleaderki, które znał, miały je w sobie.
Musiał jednak sprawdzić Laurie, dlatego kiedy w powietrzu zawisła propozycja nagiej kąpieli, Ron postanowił potraktować ją poważnie, jednocześnie prowokując brunetkę do tego, by zrobiła to samo. Celowo nie czekał z rozebraniem się – wiedział, że gdyby zaczął się targować i przeciągać to, dałby jej większą przestrzeń na wycofanie się. A tak, w porywie chwili, wierzył, że może pozwolić sobie na więcej.
Dlatego pierwsze warstwy jego ubrań całkiem szybko wylądowały na piasku, a zwlekał wyłącznie z ostatnim elementem swojej garderoby, najpierw chcąc się upewnić, że Machado pójdzie w jego ślad, kiedy skończy.
I gdy dostał to, czego chciał, nie potrafił oderwać od niej spojrzenia. Stał w bezruchu, będąc w nią wpatrzonym, a kiedy przypomniała mu, że nie powinien się ociągać, jeśli liczył na to, że ona do niego dołączył, Ronan uśmiechnął się łobuzersko. – I nic się nie zmieniło – zapewnił ja, po czym bez wstydu zdjął z siebie bokserki, które wylądowały na stercie jego ubrań. Gdy skończył, oparł dłonie na swoich biodrach i popatrzył na Laurie, do której mrugnął.
– Możesz patrzeć – zapewnił ją bez skrępowania. Jego śmiałość nie wynikała wyłącznie z wypitego alkoholu – Ronan po prostu nie sądził, że miał czego się wstydzić. Był przekonany o tym, że wygląda d o b r z e, o czym zresztą był zapewniany przez inne dziewczyny, dlatego nie miał problemu z tym, żeby przed niedawno poznaną dziewczyną paradować nagą.
I być może nawet chciał być przez nią oglądany, stąd jego zachęta i spojrzenie, które w połączeniu z jego uśmiechem sprawiało wrażenie, jakby rzucał jej teraz wyzwanie.

Laurie Machado
35 lat/a, 170 cm
instruktorka w studio pole dance
Awatar użytkownika
trenuje ludzi w zakresie pole dance i stara się za wszelką cenę uratować własne małżeństwo jakąś bezsensowną wymianą
Whispers of life
Rozmowa, która rzeczywiście kleiła się całkiem nieźle to jedno, a jednak zrzucanie z siebie ubrań przez zupełnie obcą osobą wciąż brzmiało jak szaleństwo. Takie, na które Laurie jeszcze niedawno by się nie porwała, bo przecież w ostatecznym rozrachunku ona naprawdę była g r z e c z n ą dziewczynką.
Ostatnio działy się jednak rzeczy, za sprawą których odrobinę zaczynała się buntować. Złościła się na rodziców, którzy kierowali pod jej adresem zupełnie niezasadne zarzuty. Chciała najwyraźniej zrobić im na złość, przez co wszystko to, czego się obawiali, a co normalnie by się nie stało, nagle stawało się całkiem realne.
Co więcej, Laurie nie potrafiła podejść do tego tak, jakby miała tego pożałować. Nawet teraz, kiedy z tyłu głowy miała myśl o tym, że musiała być g ł u p i a, towarzyszyła jej przede wszystkim ekscytacja.
Przyjemny dreszcz przemknął przez jej kręgosłup w momencie, kiedy sama zrzuciła z siebie bluzkę. Choć z tyłu jej głowy odezwało się multum wątpliwości, zignorowała je. Pozwoliła na to, aby sytuacja rozwinęła się dalej, jednocześnie spojrzeniem śledząc jego dłonie.
Nie potrzebowała zachęty, kiedy pozwolił jej patrzeć.
Przemknęła spojrzeniem po jego sylwetce, mimowolnie przygryzając dolną wargę. Panujący tutaj mrok nie pozwalał jej ocenić wszystkiego dokładnie, ale mimo to była w stanie stwierdzić, że jej się p o d o b a ł. Ta myśl sprawiła, że nie zastanawiała się dwa razy nad tym, co powinna zrobić dalej.
Teraz powinnam zabrać wszystko i uciec? — zażartowała, zanim zsunęła z bioder spódnicę, a później rozprawiła się z butami. Przez moment zawahała się, kiedy jej dłonie dotarły do zapięcia biustonosza, ale ostatecznie i jemu pozwoliła wylądować na piasku. Chwilę później dołączyła do niego cała reszta, a Laurie wyprostowała się, zadarła brodę do góry i spojrzała mu w oczy, w ten sposób próbując zamaskować to, że trochę się jednak w s t y d z i ł a.
Przekraczała teraz własne granice, ale to na swój sposób było przyjemne.
Nie powiedziała więcej, tylko ruszyła w stronę wody, która nie od razu okazała się ciepła. Początkowo jej ciało przeszył chłód i potrzebowała chwili, żeby się z nią oswoić, ale kiedy już to zrobiła, pozwoliła sobie również chlapnąć nią w kierunku Ronana. Mógł uznać to za zachętę, aby do niej dołączyć.

Ronan Lawless
35 lat/a, 185 cm
właściciel klubu
Awatar użytkownika
I’m not sure, but I’m almost positive, that all music came from New Orleans.
Whispers of life
Ron wcale nie uważał tego za głupotę, ale… On miał nieco odmienne spojrzenie na życie. Szybko dorósł, wywodził się z zupełnie innej grupy społecznej i miał w sobie trochę za dużo szaleństwa. A poza tym też ogromną pewność siebie i zero wstydu, dlatego paradowanie nago przed ludźmi nie stanowiło dla niego problemu, choć nie można powiedzieć, żeby to była rzecz, którą uprawiał przy każdej okazji. Okoliczności musiały być o d p o w i e d n i e i tak można powiedzieć o dzisiejszych, gdy miał perspektywę tego, że jeśli zrzuci z siebie ubrania, to będzie miał szansę rozebrać piękną dziewczynę. Dla niego to brzmiało jak układ idealny, tym bardziej, że chciał się przed nią trochę p o p i s a ć, żeby jej zaimponować i wzbudzić jej większe zainteresowanie.
Bo nie miał już żadnych wątpliwości względem tego, że jej się podobał. Teraz nie pozostało mu nic innego, jak podtrzymać jej zainteresowanie, bo i ona jemu wpadła w oko. W dodatku z każdą wspólnie spędzoną chwilą podobała mu się coraz bardziej.
Teraz zaś nie potrafił oderwać od niej wzroku, gdy pozbawiała się kolejnych warstw ubrań. Był w nią zapatrzony na tyle, że w tej chwili nic się dla niego nie liczyło, nawet groźba utraty ubrań. – I tak byłoby warto – stwierdził nieprzejęty i wzruszył ramionami, po czym na chwilę podniósł spojrzenie, żeby spojrzeć Laurie w oczy i uśmiechnąć się do niej łobuzersko.
Lawless na chwilę został na brzegu, Machado odprowadzając wzrokiem do wody, ale kiedy chlapnęła w niego stronę, więcej zaproszeń nie potrzebował. Nim jednak ruszył się z miejsca, zaśmiał się jeszcze. – Jesteś pewna, że tak chcesz pogrywać? – uniósł brwi, spoglądając na nią z rozbawieniem. – Lepiej uważaj jak do ciebie przyjdę – ostrzegł ją solidarnie, najwyraźniej planując się zemścić. Ale najpierw musiał dostać się do wody, do której wbiegł, dochodząc do wniosku, że im szybciej będzie miał za sobą pierwszy szok, tym prędzej zacznie się przyzwyczajać.
Dlatego, kiedy już nieco oddalił się od brzegu, rzucił się do wody, aby zanurzyć się w niej w całości. Na chwilę został pod wodą, a kiedy się z niej wynurzył, zadbał o to, żeby znaleźć się blisko Laurie, którą bez ostrzeżenia objął ręką tak, aby wstając podnieść ją i przewiesić sobie przez ramię. – Mam nadzieję, że umiesz pływać – zagaił rozbawiony, po czym przetarł twarz dłonią, aby pozbyć się wody, która dostawała mu się do oczu.

Laurie Machado
35 lat/a, 170 cm
instruktorka w studio pole dance
Awatar użytkownika
trenuje ludzi w zakresie pole dance i stara się za wszelką cenę uratować własne małżeństwo jakąś bezsensowną wymianą
Whispers of life
Laurie nie byłaby w stanie wyjaśnić, dlaczego się na to porwała, ponieważ takie zachowanie w ogóle do niej nie pasowało. Nie była aż tak s z a l o n a, ale może wynikało to z faktu, że nigdy nie miała przy sobie dostatecznie dobrego kompana do takiego szaleństwa? Ronan miał w sobie coś, co całkiem skutecznie sprawiało, że chciała się tym wygłupom poddać i nie czuła się tak, jakby cokolwiek na sobie wymuszała. Przy nim czuła się nad wyraz swobodnie.
Nawet wtedy, kiedy sama była już naga.
Może jednak odrobinę zawstydzał ją sposób, w który teraz na nią patrzył, przez co ostatecznie skierowała się w stronę wody. W końcu taki był plan, prawda? Zrzucili z siebie ubrania po to, aby w pełni nacieszyć się plażą oraz morzem, którego woda po tak ciepłym dniu miała okazać się wyjątkowo przyjemna. Nie od razu, dlatego Laurie podeszła do niej dość ostrożnie, jednak po chwili była już w niej zanurzona mniej więcej do pasa.
Właśnie na to czekam — odparła, kiedy postanowił jej z a g r o z i ć. Laurie nie wzięła jego słów na poważnie, choć spodziewała się tego, że kiedy do niej dołączy, prawdopodobnie odpowie na zaczepkę, którą sama zastosowała. Nie spodziewała się jednak tego, że mógłby chcieć wrzucić ją do wody.
A jednak takie ryzyko pojawiło się, kiedy nagle poczuła jego rękę na swojej talii. W pierwszym odruchu pisnęła, choć kiedy zorientowała się, co się dzieje, a chwilę później była już przewieszona przez jego ramię, tamten dźwięk został zamaskowany śmiechem.
Daj spokój, Ron — jęknęła, chcąc odwieść go od planu, który najwyraźniej ułożył sobie w głowie. Była bowiem przekonana o tym, że starcie z chłodną wodą wcale nie będzie przyjemne. Na pewno nie po tym, jak sama poczuła uderzenie gorąca, kiedy zdała sobie sprawę z tego, że znajdowali się tak blisko siebie, a przecież żadne z nich nie miało na sobie nawet skrawka ubrań.
Z jakiegoś powodu myśl o tym sprawiła, że na jej policzkach pojawiły się wypieki, a Laurie cieszyła się, że było ciemno, bo to oznaczało, że on nie miał ich zobaczyć.
Nie możesz po prostu mnie postawić? — poprosiła, a chwilę po tym przejechała paznokciami po skórze jego pleców. Nie walczyła z nim jednak, bo to i tak nie miało większego sensu. Gdyby nawet mu się wyrwała, wylądowałaby w wodzie, a tego przecież pragnęła uniknąć.

Ronan Lawless
ODPOWIEDZ

Wróć do „Czasoprzestrzeń”