LUTY
Luty w Nowym Orleanie to miesiąc, który wciąż udaje zimę. Chłodne poranki przypominają o styczniowych przymrozkach, ale dni zaczynają się wydłużać, a słońce zagląda na ulice z większą śmiałością. Temperatury w dzień wahają się między
16–20°C, nocami spadając do
7–11°C. To nadal czas kurtek i swetrów, ale coraz częściej takich, które można przewiesić przez ramię w połowie dnia.
Powietrze pozostaje wilgotne —
65–75% — i choć nie ma już tej zimowej ostrości ze stycznia, chłód potrafi być przenikliwy, szczególnie po zachodzie słońca. Poranki bywają mgliste, zwłaszcza w pobliżu rzeki Mississippi i jeziora Pontchartrain. French Quarter, Treme czy Gentilly wygladają wtedy jak magiczne zakątki wyciągnięte prosto z nowoorleańskich legend.
Deszcze w lutym pojawiają się regularnie, ale są krótkie i chłodne — bez dramatyzmu letnich burz. Na
Mirabeau Avenue i
Seguin Street może zebrać się woda po kilku dniach deszczu, jednak sytuacja szybko się stabilizuje. Mieszkańcy przyjmują to z typowym dla miasta spokojem: parasol w ręku, a kawa w drugiej.
W drugiej połowie miesiąca coraz częściej zdarzają się cieplejsze dni. Temperatury potrafią sięgnąć
21–23°C, a słońce wyciąga ludzi na werandy, do ogródków kawiarnianych i na spacery wzdłuż rzeki. To ten moment, kiedy miasto zaczyna cicho szeptać o wiośnie — choć nikt nie mówi tego jeszcze głośno, bo Nowy Orlean nie lubi zapeszać.
Wieczory pozostają chłodne, czasem wietrzne, z powiewem znad Mississippi. W powietrzu czuć wilgoć, kawę, mokre drewno i coś nowego — zapowiedź wiosny. Luty nie jest jednak końcem zimy, to miesiąc zawieszenia, w którym miasto powoli zbiera siły, gotowe na to, co przyniosą kolejne tygodnie.