Zablokowany
Przyjezdn*
27 lat/a, 189 cm
Awatar użytkownika
Whispers of life
is it better to speak or to die?
romeo ravenwood
Jacob Elordi
Obrazek
25.12.1996, Salem MA
mieszka w szpitalu psychiatrycznym
bezrobotny
brak
on/jego
panseksualny
kawaler
koziorożec
Od kiedy czujesz, że Nowy Orlean to twoje miejsce na ziemi?
Od nigdy. Przeprowadził się tutaj tylko po to, by być bliżej siostry.
Jakie jest twoje podejście do voodoo i magii?
Nie wierzy w magię (jeszcze).
Co sądzisz o „New Orleans Vampire Association”?
Uważa, że dobrze, że niosą dobro, bo jest ono potrzebne światu.
Jakie jest twoje zdanie na temat “The Shadow Enclave”?
Bzdury; nie wierzy w magię.
Jaki wpływ miał na ciebie huragan Katrina?
Żaden, mieszkał wtedy w Oregonie.
Czy czujesz się bezpiecznie żyjąc w Nowym Orleanie?
Raczej tak, ale być może jest to kwestia tego, że jest tu zbyt krótko, by czuć się niebezpiecznie.
Jakie jest twoje ulubione danie kreolskie bądź cajun?
Jambalaya!
Jakie jest twoje podejście do jazzu? Masz jakąś ulubioną piosenkę lub klub?
Jazz jest dla niego zlepkiem przypadkowych uderzeń w instrument. Innymi słowy, nic specjalnego.
Salem, MA
Tęsknię za normalnością.
Nie lubię, gdy wytykają mnie palcami; nienawidzę być tym, którego rodzina jest dziwna. Często zamykam się w sobie i myślę o tym, że jestem daleko stąd.
Gdy miałem 3 lata, zniknęła moja mama; gdy poszedłem do szkoły dorośli współczuli, dzieci szydziły, bo przecież to oczywiste, że skoro wywodzimy się z rodziny czarownic, musiała odlecieć na miotle.
Uczyłem się nie okazywać słabości, ale nie było łatwo, bo jedenaście lat później los odebrał mi ojca. Widziałem, że długo męczył się bez mamy i dostrzegałem każdy przejaw choroby. B a ł e m się tego, że widział ją i z przerażeniem przyjmowałem informacje, że znikał na kilka dni, a kiedy wracał tłumaczył, że mama na niego czeka.
W dniu pogrzebu ojca postanowiłem, że muszę stąd wyjechać. Chciałem zerwać z siebie wszelkie łatki, które naklejano mi przez lata. Niecierpliwie wyglądałem osiemnastki; gdy wreszcie osiągnąłem pełnoletność, spakowałem się i postawiłem wszystko na jedną kartę.

Baton Rouge, LA
Tęsknię za szumem oregońskich lasów.
Spakowałem się i zaledwie kilka dni po Sylwestrze wyruszyłem w podróż do Baton Rouge. Chciałem się kształcić, chciałem zostać kucharzem. Wynająłem małe mieszkanie i zaciągnąłem się do pracy na zmywaku; było ciężko, bo oprócz zmywania podejmowałem się także każdej czynności, która mogła zbliżyć mnie do przygotowywania dań.
Z czasem szef dostrzegł moje starania i postanowił dać mi szansę — półtora roku po zatrudnieniu się w restauracji, zostałem pomocnikiem szefa kuchni. Pałałem się do roboty, z wypiekami na twarzy poznawałem smaki nietypowych połączeń i czułem, że gotowanie dla innych to coś, co chciałbym robić przez całe życie.
W Baton Rouge poznałem moją narzeczoną; trafiony strzałą amora adorowałem ją do chwili, w której zgodziła się pójść ze mną na randkę. Ostrożnie podchodziłem do kwestii rodzinnych (nauczony doświadczeniem po prostu się bałem), ale nasze spotkania sprawiały, że wiedziałem, że to z nią chcę spędzić resztę życia.
A potem wszystko trafił szlag i zorientowałem się, że mimo wszystko w domu było łatwiej.

New Orleans, LA
Tęsknię za nią.
Oddała mi pierścionek; choć rozstaliśmy się w przyjaznej atmosferze, zakończenie związku sprawiło, że nie mogłem znieść Baton Rouge i przeprowadziłem się do Nowego Orleanu, gdzie mieszka moja siostra. Liczyłem, że to pomoże odnaleźć mi swoje miejsce na ziemi, ale czy faktycznie tak było? Nie wiem.
Kolejny raz postawiłem wszystko na jedną kartę — zaciągnąłem kredyt i kupiłem restaurację. Całymi dniami siedziałem w lokalu, remontując go i przygotowując na wielkie otwarcie, bo to była moja szansa na samodzielność. Niestety, odkąd mam wrażenie, że miejsce jest nawiedzone, znowu kwestionuję, czy postąpiłem słusznie.
Coraz częściej uderzają we mnie wątpliwości. Coraz rzadziej wiem, co chcę robić w życiu. Wciąż mam pierścionek, który mi zwróciła; pudełko leży na samym dnie szuflady z bibelotami i czeka. Może wciąż na nią?

ciekawostki
— Boi się, że nadejdzie dzień, w którym zachoruje. Myśl, że również może zacząć widzieć i słyszeć przeraża go na tyle, że niekiedy miewa ataki paniki.
— Wychowywała go głównie babcia, która zmarła tuż po elekcji Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych
— W wolnym czasie uwielbia czytać książki, zwłaszcza te z gatunku fantastyki naukowej i literatury grozy. Lubi spędzać czas na oglądaniu filmów i seriali, a szczególnie interesuje się klasycznymi filmami science fiction i horrorami.
— Dzieli mieszkanie z obcokrajowcem. Alexander, z pochodzenia Rosjanin, mieszkający w Nowym Orleanie od 3 lat, na co dzień pracuje w dziale IT w start-upie. Romeo do tej pory nie wie, czym tak naprawdę zajmuje się jego współlokator (są dni, w które podejrzewa, że Sasza jest hakerem, a start-up to tylko przykrywka).
— Czasami skarży się na silne bóle głowy. Ma przepisanie leki na receptę, jednak, każąc głównie samego siebie, najczęściej ich nie zażywa. Co ciekawe, każdorazowo bierze od lekarza nową receptę zachwalając, że po tabletkach ból ustąpił.
— Na każde spotkanie przychodzi kilka minut przed czasem i najczęściej to on czeka na drugą stronę. Uważa, że szanowanie czyjegoś czasu to podstawa.
— Uwielbia słuchać muzyki, która towarzyszy mu o każdej porze dnia i nocy. Utworzył sobie całą masę składanek, a w wolnych chwilach słucha również podcastów.
— Nigdy nie odmówi kieliszka czegoś mocniejszego, ale ma awersję do papierosów. Nienawidzi zapachu dymu i każdorazowo, gdy ktoś zapali w jego towarzystwie zwraca uwagę o niedmuchanie w jego stronę.
twój nick
płaczę, a wy płaczcie razem ze mną
twoje zaimki
ona/jej
narracja
trzecioosobowa, czas głównie przeszły, ale trafi się też teraźniejszy
kontakt
pw/dc
nie lubię gdy
nie lubię fabuł, które prowadzą donikąd, nie lubię jakichkolwiek przejawów nietolerancji
moje posty mogą zawierać
przekleństwa
zgadzasz się na powielanie imienia i pseudonimu postaci?
nie
Ostatnio zmieniony śr 10 sty 2024, 18:15 przez Romeo Ravenwood, łącznie zmieniany 3 razy.
niemądra ania
po mieście błąka się tylko jedna dusza
Administrator
200 lat/a, 250 cm
administrator w Nowy Orlean
Awatar użytkownika
Whispers of life
You’ll never know what heaven means until you’ve been down to New Orleans.
welcome to new orleans!
Twoja karta postaci została zaakceptowana i możesz rozpocząć fabularną podróż po Nowym Orleanie! Zachęcamy również do założenia relacji, instagrama i threads postaci oraz zajrzenia do tematu kto zagra?
Przypominamy, że założenie tematu z dziennikiem jest obowiązkowe, jeżeli chcesz brać udział w fabule forum.
Na rozpoczęcie rozgrywki masz 5 dni!
administracja
Zablokowany

Wróć do „Karty Postaci”