hamlet greystone
harris dickinson

2.12.1993, boise
dauphine st
wróżbita, medium
awaken with fatima
męskie
panseksualny
kawaler
Od kiedy czujesz, że Nowy Orlean to twoje miejsce na ziemi?
od zawsze. Odkąd zainteresował się magią, czuł, że miejsce go przyciąga
Jakie jest twoje podejście do voodoo i magii?
kocha magię. To ona podtrzymywała go przy życiu gdy uciekał z Montany i nie wyobraża sobie życia bez niej
Co sądzisz o „New Orleans Vampire Association”?
nie ma zdania, raczej stara się ich unikać
Jakie jest twoje zdanie na temat “The Shadow Enclave”?
nieco go przerażają i boi się tego, że wkrótce przekroczą granicę
Jaki wpływ miał na ciebie huragan Katrina?
żaden, nie mieszkał wtedy w Nowym Orleanie
Czy czujesz się bezpiecznie żyjąc w Nowym Orleanie?
raczej tak; stuprocentowo wierzy w swoje wizje i czytania tarota, więc wie, że przewidzi niebezpieczeństwo wcześniej
Jakie jest twoje ulubione danie kreolskie bądź cajun?
raczej nie jada dań tego typu, potrafi ugotować sobie tylko makaron z kurczakiem, a w restauracjach objada się burgerami lub pizzą
Jakie jest twoje podejście do jazzu? Masz jakąś ulubioną piosenkę lub klub?
nie słucha jazzu
OJCZE NASZ, KTÓRYŚ JEST W NIEBIE ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE; PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE;
一 Jeszcze raz. 一 Ciszę przerywa srogi, zniecierpliwiony głos. Pastor mierzy spojrzeniem wątłego chłopca i wzdycha ciężko, bowiem traci nadzieję, że młody kiedykolwiek zrozumie. 一 Musisz nauczyć się modlić i błagać Boga o wybaczenie i o łaskę dla twojej matki. Chyba nie chcesz, żeby skończyła w piekle? 一 Hamlet potrząsa głową, składa drobne ręce i unosi wzrok ku górze; opanowanie modlitwy przychodzi mu z trudem, lecz wkrótce zaznajamia się z wersami i recytuje ją kilkanaście razy dziennie.
Dziękuje za wszystko: za to, że się obudził, za posiłek, który przygotowała m a t k a, za lody, na które zabrał go pastor, za rodzeństwo i za szczęśliwy dom, w którym może się wychowywać. Oprócz dziękczynnych modlitw, formułuje również te błagalne; codziennie prosi Boga o dobrą śmierć, o pokój na świecie, o nawrócenie niewiernych i o przebaczenie jego matce, która wybrała narkotyki i utraciła prawa rodzicielskie.
Wypełnia polecenia pastora, chcąc zasłużyć na choćby słowo uznania; mimo, że na jego policzki wkrada się rumieniec, każdorazowo, gdy śpiewa, nieustannie próbuje, bo wie, że modlitwa śpiewana liczy się kilkukrotnie bardziej niż ta mówiona.
BĄDŹ WOLA TWOJA JAKO W NIEBIE TAK I NA ZIEMI; CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ;
Nie radzi sobie z tym, że inne dzieci traktują go jak wyrzutka. Zazdrości im (ale nie mówi o tym na głos, bo wie, że to jeden z siedmiu grzechów głównych), że jeżdżą na wycieczki i że wychowują się w n o r m a l n y c h rodzinach.
W bibliotece, w której zostaje po lekcjach 一 tłumaczy to koniecznością zwiększania swojej wiedzy i chęcią brania udziału w konkursach religijnych 一 zaczytuje się w pozycjach z dziedziny szeroko rozumianej magii.
Czyta książki z wypiekami na twarzy; gdy zaznajamia się ze wszystkimi dostępnymi w bibliotece, prosi pracującą tam kobietę o powiększenie kolekcji.
Nie spodziewa się, że kobieta wyjawi jego tajemnicę pastorowi.
Jego zachowanie spotyka się z ogromną złością ze strony o j c a i pierwszy raz (pierwszy z naprawdę wielu) ląduje w szopie.
Samotna noc w lichym budynku sprawia, że ma atak paniki. Minuty zdają się być nieskończonością i gdy rano drzwi otwierają się, pada do stóp pastora, przyrzekając mu, że nigdy nie zrobi czegoś podobnego.
Wkrótce okazuje się, że potrzeba odkrycia siebie jest większa niż konsekwencje. Dokładając wszelkich starań, by nikt nie poznał prawdy, zaczytuje się pozycjach, które zwiększają jego wiedzę magiczną i pozwalają na kontakt ze światem niematerialnym.
I ODPUŚĆ NAM NASZE WINY, JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM;
Co rusz ląduje w szopie, co powoduje, że w pastorze rodzi się przekonanie, że nocowanie tam nie jest wystarczającą karą. Tak oto, Hamlet pracuje ciężej niż rodzeństwo: ma znacznie mniej czasu wolnego, a jego codzienność skupia się na nauce i pomaganiu w opiece nad gospodarstwem.
Jedynie udaje, że kary robią na nim jakiekolwiek wrażenie i modli się na pokaz 一 tak naprawdę brzydzi się wiarą i planuje ucieczkę. Dzień po siedemnastych urodzinach robi pierwszy tatuaż. Ma nadzieję, że uda mu się utrzymać to w tajemnicy, lecz pastor szybko odkrywa prawdę.
Ojciec wygłasza kazanie, że tatuaże są dziełem szatana i ż a d e n szanujący się chrześcijanin i znów zabrania spania w łóżku.
W szopie spędza tydzień; trzęsie się z zimna i marzy o tym, żeby ten horror wreszcie się skończył. Gdyby tylko mógł 一 i nie czekałaby go za to sroga kara 一 zniszczyłby biblię i różaniec. Nic ani nikt nie przekona go do nawrócenia się; zachowanie pastora i jego żony kształtuje jego pogląd na wiarę i Hamlet nie chce mieć z nią niczego wspólnego.
Gdy wychodzi zapewnia, że nigdy nie popełni już żadnego grzechu. Teoria nijak ma się jednak do praktyki 一 na jego ciele pojawiają się kolejne wzory: na kostce, na łydce, na ramieniu. Próbuje skrywać je pod materiałem ubrań, lecz prawda znów wychodzi na jaw 一 i choć spędza w szopie kolejne noce, już się nie boi; przy życiu trzyma go myśl, że już niedługo ucieknie.
I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE; ALE NAS ZBAW OD ZŁEGO.
Biegnie. Podejmuje decyzję i z dnia na dzień u c i e k a. Do pełnoletności brakuje mu dziesięciu dni, lecz kierowcom, który zatrzymują się, żeby podwieść go w okolice destynacji, którą określa na średniej jakości tekturze, wmawia, że ma dwadzieścia dwa lata.
Decyduje się na podróż na południe 一 pragnie dotrzeć do Nowego Orleanu; pragnie mieszkać w miejscu, które go w o ł a.
Podróż zajmuje mu ponad dwa miesiące; nieustannie przemieszcza się z miejsca w miejsce (nigdy nie ogląda się za siebie, bojąc się, że zobaczy tam rodziców), śpi na dworcach, żywi się przeterminowanym jedzeniem, które znajduje w koszach na śmieci i podejmuje się każdej pracy, by zarobić choćby kilka centów.
Znak graniczny oznajmiający, że jest w Nowym Orleanie sprawia, że jego serce wybija szalony rytm. Wreszcie czuje, że jest w domu 一 w mieście spędza kilka dni, a później udaje się do miejsca, gdzie chce podjąć pracę.
Przekraczając próg Awaken With Fatima próbuje zachować profesjonalizm; wprost mówi o tym, że miał wizję, zgodnie z którą będzie tu pracował i że jest gotowy podjąć pracę nawet teraz. Nie wie, czy to jedynie łut szczęścia czy pewność z jaką formułował słowa, ale właścicielka przyjmuje go do pracy.
Powoli staje na nogi i realizuje kolejne punkty z listy 一 wkrótce ma gdzie mieszkać, szefowa zdaje się być zadowolona z jego pracy, a on odnajduje spełnienie.
Pierwszy raz od dziewiętnastu lat.
twój nick
ziobro zaskoczenia
twoje zaimki
żeńskie
narracja
trzecioosobowa, czas zazwyczaj przeszły, czasami teraźniejszy
kontakt
discord
nie lubię gdy
nie rozdzielasz fikcji od życia, moja postać to nie ja; gdy gry nie trzymają się kupy i nie łączą się ze sobą; nie lubię jakichkolwiek przejawów nietolerancji autora
moje posty mogą zawierać
przecinki w złych miejscach, głupie żarty (oraz ogólnie głupotę Hamleta, bo czasem traci kontakt z rzeczywistością), przekleństwa. Nie gram tylko wątków erotycznych, z resztą się dogadamy
zgadzasz się na powielanie imienia i pseudonimu postaci?
nie



