Louis de Montclair
lorenzo zurzolo

1.08.1997, Versailles we Francji
Four Winds
konsultat ds. historii i sztuki, właściciel plantacji
New Orleans Museum of Art, Domaine de la Rivière
he/him/his
biseksualna
kawaler
lew
Od kiedy czujesz, że Nowy Orlean to twoje miejsce na ziemi?
Moim miejscem na ziemi jest Paryż, jednak staram się doceniać Nowy Orlean.
Jakie jest twoje podejście do voodoo i magii?
Traktuję je jako część bogatej kultury i tradycji Nowego Orleanu, chociaż osobiście skupiam się na racjonalnym podejściu do życia.
Co sądzisz o „New Orleans Vampire Association”?
Choć nie jestem członkiem, doceniam ich zaangażowanie w społeczność i działania charytatywne. Jednakże, podchodzę do ich działalności z pewnym dystansem, traktując ją raczej jako element folkloru i tradycji, niż jako rzeczywisty fenomen.
Jakie jest twoje zdanie na temat “The Shadow Enclave”?
”The Shadow Enclave" wydaje mi się być grupą, która może być potencjalnie szkodliwa dla społeczności. Warto zachować ostrożność wobec organizacji, która działa w ukryciu i nie ujawnia swoich prawdziwych motywów.
Jaki wpływ miał na ciebie huragan Katrina?
Huragan Katrina nie miał wpływu na mnie, ponieważ byłem w innym miejscu w momencie jego uderzenia.
Czy czujesz się bezpiecznie żyjąc w Nowym Orleanie?
Odczuwam pewne obawy co do bezpieczeństwa, jakie mogą wystąpić w Nowym Orleanie, ponieważ jak w każdym dużym mieście, istnieją pewne wyzwania związane z przestępczością i innymi zagrożeniami. Jednakże, podejmuję środki ostrożności i staram się unikać niebezpiecznych obszarów, co pomaga mi czuć się względnie bezpiecznie w codziennym życiu.
Jakie jest twoje ulubione danie kreolskie bądź cajun?
Wolę kuchnię francuską i włoską.
Jakie jest twoje podejście do jazzu? Masz jakąś ulubioną piosenkę lub klub?
Nie lubię, ale rozumiem, że jazz ma bogatą historię i jest ceniony przez wielu ludzi za swoją wyjątkową formę ekspresji muzycznej.
To Francja jest jego domem.
Nie chciał wyjeżdżać do Stanów i ze smutkiem opuszczał mieszkanie w zabytkowej kamienicy w Paryżu. To tutaj było jego miejsce na ziemi, serce i dusza, a praca w Luwrze — chociaż wcale nie musiał pracować — była czymś co kochał nad życie. Rok temu jednak spakował cały swój dobytek w walizki i kartony, po czym przeniósł się za ocean, gdzie odziedziczył po swoim wuju — markizie Henri Philippe de Montclair — plantację, która była w ich rodzinie od początku istnienia miasta Nowy Orlean.
Luizjana nie była jego wymarzonym miejscem; nie lubił południowego akcentu, wilgotnego powietrza, huraganów i jedzenia. Kiedy myślał o przeprowadzce do Stanów, zawsze wyobrażał sobie siebie w Nowym Jorku, Los Angeles czy San Francisco. Nigdy w Nowym Orleanie, chociaż było tak przesiąknięte francuską kulturą.
Od chwili, gdy postawił stopę na rodzinnej plantacji, chciał wrócić do Francji. Pomimo iż wszystko było utrzymane w dobrym stanie — wszystkie budynki miały oryginalne elementy elewacji, ramy okna, drzwi, podłogi — to wiedział, że chciał to miejsce zamienić na muzeum edukacyjne. Zaczął od przejrzenia rodzinnych pamiątek, a skończył na dziennikach prowadzonych przez właścicieli tego miejsca — w tym tych pierwszych.
Historie z XVIII wieku sprawiały, że robiło mu się niedobrze i czuł ogromną nienawiść do swoich przodków. Louis nie był może krystalicznie czysty, ale brzydził się rasizmem i innymi przejawami dyskryminacji. W przypływie emocji złożył ogromny datek na fundację wspierającą edukację wśród czarnoskórych mieszkańców Nowego Orleanu, a widząc że restaurowanie plantacji zajmie dłużej niż planował zatrudnił się w muzeum, chociaż tęsknił za Paryżem i Luwrem.
Louis w Nowym Orleanie nie był sam. Mieszkało tu jego kuzynostwo, z którymi odnowił kontakty już jako nastolatek. Na początku ich stosunki były zwykłą wymianą grzecznościową, jednak po przylocie do Nowego Orleanu Louis regularnie zasiadał z nimi na niedzielnych obiadach. I chociaż czuł się wśród nich swobodnie, to nigdy nie rozumiał ich kłótni o politykę. Mężczyzna jak każdy rodowity Francuz nienawidził polityków, więc nie stawał po żadnej stronie. Był neutralny niczym Szwajcaria.
Z czasem zakupił apartament w centrum miasta, czując że musi odpocząć od renowacji plantacji. Zatrudnił specjalistę, który czuwał nad pracami, kiedy on był nieobecny. Pracę w New Orleans Museum of Art też coraz bardziej lubił i przekonał się, że miasto nie było takie najgorsze. Nadal jednak tęsknił za wiosną w Paryżu, latem w Marsylii, zimą we francuskich Alpach i jesienią w Prowansji.
Luizjana nie była jego wymarzonym miejscem; nie lubił południowego akcentu, wilgotnego powietrza, huraganów i jedzenia. Kiedy myślał o przeprowadzce do Stanów, zawsze wyobrażał sobie siebie w Nowym Jorku, Los Angeles czy San Francisco. Nigdy w Nowym Orleanie, chociaż było tak przesiąknięte francuską kulturą.
Od chwili, gdy postawił stopę na rodzinnej plantacji, chciał wrócić do Francji. Pomimo iż wszystko było utrzymane w dobrym stanie — wszystkie budynki miały oryginalne elementy elewacji, ramy okna, drzwi, podłogi — to wiedział, że chciał to miejsce zamienić na muzeum edukacyjne. Zaczął od przejrzenia rodzinnych pamiątek, a skończył na dziennikach prowadzonych przez właścicieli tego miejsca — w tym tych pierwszych.
Historie z XVIII wieku sprawiały, że robiło mu się niedobrze i czuł ogromną nienawiść do swoich przodków. Louis nie był może krystalicznie czysty, ale brzydził się rasizmem i innymi przejawami dyskryminacji. W przypływie emocji złożył ogromny datek na fundację wspierającą edukację wśród czarnoskórych mieszkańców Nowego Orleanu, a widząc że restaurowanie plantacji zajmie dłużej niż planował zatrudnił się w muzeum, chociaż tęsknił za Paryżem i Luwrem.
Louis w Nowym Orleanie nie był sam. Mieszkało tu jego kuzynostwo, z którymi odnowił kontakty już jako nastolatek. Na początku ich stosunki były zwykłą wymianą grzecznościową, jednak po przylocie do Nowego Orleanu Louis regularnie zasiadał z nimi na niedzielnych obiadach. I chociaż czuł się wśród nich swobodnie, to nigdy nie rozumiał ich kłótni o politykę. Mężczyzna jak każdy rodowity Francuz nienawidził polityków, więc nie stawał po żadnej stronie. Był neutralny niczym Szwajcaria.
Z czasem zakupił apartament w centrum miasta, czując że musi odpocząć od renowacji plantacji. Zatrudnił specjalistę, który czuwał nad pracami, kiedy on był nieobecny. Pracę w New Orleans Museum of Art też coraz bardziej lubił i przekonał się, że miasto nie było takie najgorsze. Nadal jednak tęsknił za wiosną w Paryżu, latem w Marsylii, zimą we francuskich Alpach i jesienią w Prowansji.
ciekawostki
jest potomkiem starej francuskiej rodziny szlacheckiej, która ma długą historię związaną z Luizjaną oraz Paryżem. Obecnie zajmuje się badaniem historii swojej rodziny i dziedzictwa kulturowego.
praca w Luwrze była jego pasją, choć formalnie nie musiał pracować. Kochał spędzać czas wśród sztuki i historii. Obecnie kontynuuje swoje zainteresowania jako kolekcjoner dzieł sztuki i aktywny uczestnik lokalnych wydarzeń kulturalnych.
odziedziczył plantację w Nowym Orleanie po swoim wuju, co zmieniło jego życie i spowodowało przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych. Obecnie poświęca wiele czasu na renowację i przywracanie plantacji do pierwotnego stanu, jednocześnie planując przekształcenie jej w muzeum edukacyjne.
mimo że pragnął zatrzymać oryginalny stan plantacji, jego głównym celem było przekształcenie jej w muzeum edukacyjne, mające na celu upamiętnienie historii regionu. Obecnie poświęca wiele czasu na badanie i katalogowanie rodzinnych pamiątek, które mają posłużyć jako eksponaty w przyszłym muzeum.
bardzo tęskni za Francją, zwłaszcza za Paryżem, gdzie znajduje się jego prawdziwy dom i serce. W wolnym czasie regularnie podróżuje do Europy, aby odwiedzić rodzinę i cieszyć się atmosferą swojego ukochanego miasta.
jest wrażliwy na niesprawiedliwość i dyskryminację, dlatego złożył ogromny datek na fundację wspierającą edukację czarnoskórych mieszkańców Nowego Orleanu. W wolnym czasie angażuje się również w działalność charytatywną i społeczną, wspierając lokalne inicjatywy mające na celu walkę z nierównościami społecznymi.
po angielsku mówi z brytyjskim (RP) akcentem.
jest wielojęzyczny, posługując się biegle zarówno językiem francuskim, hiszpańskim jak i angielskim. Jego wielojęzyczność otwiera przed nim szerokie możliwości komunikacji i działania zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.
uczęszczał do najlepszych szkół w Europie, gdzie zdobywał wszechstronne wykształcenie. Jego edukacja skupiała się głównie na humanistyce, historii sztuki i kulturze francuskiej.
pasja do sztuki i historii zrodziła się już we wczesnym dzieciństwie i była rozwijana podczas jego szkolnych lat. Aktualnie znany jest jako entuzjasta sztuki i aktywny uczestnik lokalnego życia kulturalnego, wspierając różne inicjatywy związane ze sztuką i kulturą w Nowym Orleanie.
uwielbia podróże i odkrywanie nowych miejsc i kultur. Jego pasja do podróżowania pobudza jego ciekawość świata i umożliwia mu poszerzanie horyzontów oraz zdobywanie nowych doświadczeń i inspiracji.
jest zapalonym czytelnikiem i zawsze znajduje czas na lekturę. Jego zainteresowania literaturą obejmują zarówno klasykę, jak i współczesne dzieła literackie, które pozwalają mu na oderwanie się od codzienności i poszerzenie horyzontów intelektualnych.
pasjonuje się teatrem i regularnie uczęszcza na przedstawienia teatralne. Dla niego teatr to nie tylko forma rozrywki, ale także źródło inspiracji i refleksji nad ludzkim doświadczeniem oraz kondycją społeczną.
twój nick
no ja nie wiem, na pewno nie Medusa
twoje zaimki
she/her
narracja
trzecioosobowa
kontakt
dc
nie lubię gdy
ktoś pisze reakcje mojej postaci i ogólnie nagminnie nią kieruje. Nie lubię też odgrywać fabuł o niczym, i bez pchania akcji na przód przez drugą osobę.
moje posty mogą zawierać
błędy interpunkcyjne, dziwne słowa (bo piszę najczęściej z telefonu — tak mi wygodniej), chaos, wulgaryzmy, może sceny dla dorosłych, poza tym zawsze daję tw.
zgadzasz się na powielanie imienia i pseudonimu postaci?
nie



